Miesiąc Maryi

Założyciel Opus Dei z czułością odnosił się do Matki Bożej, uciekał się do Niej we wszystkich sprawach. Od samego początku swojego życia doświadczał szczególnej pomocy Maryi. Gdy mając dwa lata ciężko zachorował, zdaniem lekarzy nie miał już szans na przeżycie. Jego matka obiecała Matce Bożej, że jeśli uratuje chłopca, to pójdzie z nim w pielgrzymce do sanktuarium maryjnego w Torreciudad...

Po tej obietnicy mały Josemaría w niewytłumaczalny po ludzku sposób wyzdrowiał. Później jego matka zwykła mu powtarzać: “Maryja przeznaczyła cię do czegoś wielkiego, bo wtedy bardziej byłeś umarły niż żywy”. I nie pomyliła się. Na znak szczególnego nabożeństwa do Maryi i Józefa Założyciel Opus Dei, od pewnego momentu zaczął podpisywać się właśnie Josemaría, a nie Jose María – nie chciał, by imiona Józefa i Maryi były oddzielone.

Nasze kontakty z własną matką mogą posłużyć nam jako wzór i przykład traktowania Pani o słodkim imieniu Maryja. Mamy kochać Boga tym samym sercem, którym kochamy naszych rodziców, braci i innych członków naszej rodziny, naszych przyjaciół i przyjaciółki; nie mamy innego serca. Tym samym sercem powinniśmy kochać Maryję.

Jak zachowuje się normalny syn lub córka wobec swojej matki? Na tysiąc sposobów, ale zawsze z serdecznością i zaufaniem. Serdeczność ta wyrazi się na różne sposoby, ale nigdy nie będzie czymś chłodnym, lecz miłymi rodzinnymi zwyczajami, małymi codziennymi szczegółami, tak przecież koniecznymi w kontaktach syna z matką, że matka tęskni za nimi, jeśli syn je przeoczy: pocałunek, trochę czułości przed wyjściem i po powrocie do domu, mały prezent, kilka miłych słów.

W stosunku do naszej Matki Niebieskiej też mamy do czynienia z normami synowskiej miłości, które są wyrazem naszego normalnego zachowania wobec Niej. Wielu chrześcijan przyswoiło sobie stary zwyczaj noszenia szkaplerza lub pozdrawiania — bez użycia słów, samą myślą — obrazów Maryi znajdujących się w każdym chrześcijańskim mieszkaniu lub Jej przydrożnych figurek; albo przeżywają przepiękną modlitwę różańcową, w czasie której dusza nie męczy się powtarzaniem wciąż tych samych słów — podobnie jak zakochani nie nudzą się miłowaniem — i wciąż uczymy się przeżywać główne chwile życia Pana; albo mają zwyczaj poświęcania Pani jednego dnia w tygodniu — właśnie dzisiejszego, soboty — ofiarując Jej odrobinę czułości i rozważając w szczególny sposób Jej macierzyństwo.

To Chrystus przechodzi, 142

Spraw, aby twoja miłość do Najświętszej Maryi Panny była bardziej żywa, bardziej nadprzyrodzona.

– Nie zwracaj się do Najświętszej Maryi Panny tylko z prośbą. Staraj się również dawać: dawać Jej uczucie, dawać miłość do Jej boskiego Syna. Okazuj Jej uczucie służbą na rzecz innych, którzy są również jej dziećmi.

Kuźnia, 137

Różaniec jest szczególnie ważny dla tych, którzy pracują umysłowo lub studiują. Gdyż owe pozornie monotonne szczebiotanie dzieci do swej Matki w modlitwie do Najświętszej Maryi Panny niszczy wszelki zarodek próżności i pychy.

Bruzda, 474

Różańca nie odmawia się jedynie wargami, mamrocząc zdrowaśki jedna po drugiej. Tak mamroczą świętoszkowie i świętoszki. — Dla chrześcijanina modlitwa ustna musi być zakorzeniona w sercu tak, aby podczas odmawiania Różańca umysł mógł zagłębić się w kontemplacji każdej z tajemnic. Bruzda, 477

Kiedy jako małe dzieci szliśmy po ciemnej drodze, albo kiedy szczekały psy, przytulaliśmy się do matki.

Teraz, kiedy dokuczają nam pokusy ciała, winniśmy mocno przylgnąć do Naszej Matki Niebieskiej i jeszcze usilniej szukać Jej bliskiej obecności poprzez akty strzeliste.

— Ona nas obroni i doprowadzi do światła.

Bruzda, 847

Matko! — Wzywaj Ją mocno, mocno. — Matka twoja, Najświętsza Maryja Panna, słyszy cię, widzi cię może właśnie w niebezpieczeństwie i wraz z łaską swojego Syna ofiaruje ci pociechę u swych kolan, czułość swego dotknięcia. Wezwij Ją, a nabierzesz sił do nowej walki.

Droga, 516