Św. Josemaría Codzienne teksty

"Wzywać miłosierdzia Bożego"

W rzeczywistości każdego z nas jak Łazarza zmobilizowało owo veni foras! – wyjdź na zewnątrz! – Jakże żal mi tych, którzy ciągle są martwi i nie znają mocy Bożego miłosierdzia! – Ożyw swoją świętą radość, gdyż naprzeciw człowieka, który bez Chrystusa się rozkłada, powstaje człowiek, który wraz z Nim zmartwychwstał. (Kuźnia, 476)

(...) rozpoczyna się okres Adwentu, więc dobrze, że rozważyliśmy zasadzki tych nieprzyjaciół duszy: nieporządek zmysłowości i wygodnej lekkomyślności; szaleństwo rozumu opierającego się Bogu; wyniosłą pychę wyjaławiającą miłość do Boga i do stworzeń. Wszystkie te stany duszy są prawdziwymi przeszkodami i mają wielką moc wprowadzania nieporządku. Dlatego liturgia każe nam wzywać miłosierdzia Bożego: Ku Tobie, Panie, wznoszę moją duszę, mój Boże, Tobie ufam: niech nie doznam zawodu! Niech moi wrogowie nie triumfują nade mną! – modliliśmy się w antyfonie na wejście. Zaś jako antyfonę na ofiarowanie powtórzymy: Tobie ufam: niech nie doznam zawodu!

Teraz, kiedy zbliża się czas zbawienia, pociesza nas słuchanie słów św. Pawła o tym, że gdy ukazała się dobroć i miłość Zbawiciela, naszego Boga, do ludzi, nie ze względu na sprawiedliwe uczynki, jakie spełniliśmy, lecz z miłosierdzia swego zbawił nas.

Jeśli przejrzycie Pismo Święte, odkryjecie w każdym miejscu obecność miłosierdzia Bożego: napełnia ziemię, rozciąga się na wszystkie Jego dzieci, super omnem carnem; ogarnia nas, wychodzi nam naprzeciw, otacza nas, by nam pomagać i nieustannie jest potwierdzane. Bóg, troszcząc się o nas jak kochający Ojciec, patrzy na nas w swoim miłosierdziu: miłosierdziu łaskawym, pięknym jak chmury deszczowe w czasie posuchy.

Pan Jezus podsumowuje i streszcza całą tę historię miłosierdzia Bożego: Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią. A innym razem: Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny. (To Chrystus przechodzi, 7)